czwartek, 5 lipca 2012


Na benefis wybrano "Krakowiaków i Górali":
" w której wszyscy bez wyjątku artyści należacy do Teatru Narodowego ukazali sie na scenie, aby w tym dniu towarzyszyć swemu koledze". Na widowisku znajdował się drugi autor sztuki Jan Stefani. Zaś Żółkowki wywołany przez publiczność miał zastosować mowę Organisty:
"A jako chmiel o tyczce silnej w góre pnie sie
Tak i ja z waszej łaski rychlej dostanę sie
Tam, kiedy zdrowiodajne wytryskują zdroje,
Które, jeśli pokrzepną wątłe zdrowie moje,
Powrócę się wywdzięczać ochoczy i świeży,
Tym zdrowiem, które odtąd już do WAS należy".
 
Żółkiewski zaczął chorować. Mimo panującego wówczas kryzysu i pustek w teatrze podczas dorocznego benefisu sala tetralna była przepełniona, że 300 osób nie znalawszy miejsca wróciło do domu. Alojzy Żółkowki przymuszony został by się do wód w celach zdrowotnych udać. W tym celu Ludwik Osiński podał: "Teatr Narodowy przeznacza dochód z nadzwyczajnego benefisu na koszt kuracji i podróży aktora".

sobota, 30 czerwca 2012


Anna Nakwaska:
"ten artysta tylą mnie przyjemnymi chwilami obdarzył, tak wiele miłych wieczorów jego grze przedziwnej winna jestem, ażebym uważała za niewdzięczność pominięcie szczególnego o nim wspomnienia"

Burmistrz oberżysta i oberżysta burmistrz – tłum. A. Zólkowski lub W. Bogusławski
Premiera w Paryżu 21 II 1818. W komedii tej Żółkowski wypowiadał zdanie: "Chciałbym widzieć, żeby jeden burmistrz wisiał na ratuszu". W owym czasie znienawidzony burmistrz /prezydent Warszawy Karol Woyda/ kazał powiesić swój portret w sali ratusza przy placu Teatralnym. Publiczność, a szczególnie akademicy z Godebskim na czele, domagała się powtórzenia tego zdania. /K.Beylin/ Teatr Narodowy s.152

Pan Bajdulski na próbie, czyli okrutni bracia, melodramat z francuskiego tłumaczony
Teatr Narodowy 1821.12.01 – benefis Żółkowskiego
"Żółkowski grający rolę Bajdulskiego ucharekteryzował się na Gerarda Maurycego Witkowskiego literata i krytyka, pisującego pod pseudonimem Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia. Witkowski nie był lubiany, szczególnie przez patriotycznie nastawiony odłam społeczeństwa za swą ugodowość".

Pan Pożyczka , komedia, naśladowana z francuskiego przez Dominika Lisieckiego, Żółkowski w roli tytułowej: "Pan Pożyczka – Żółkowski, którego wywołano, oświadczył, że nie pożycza otrzymanych oklasków, lecz je na łasce publiczności hipotekuje"./KW 1822 nr 54/

piątek, 29 czerwca 2012


Jak do opinii Iksów odnosił się aktor mówi anegdota: Żółkowski wjechał na scenę na koniu, który dług natury wypłacił. Aktor zszedł z niego przykrył kopiec kapeluszem i rzekł: "Nie dodawaj, czego nie masz w roli, bo wiesz, że Iksowie zaraz o tym napiszą".