Żółkiewski zaczął chorować. Mimo panującego wówczas kryzysu i pustek w teatrze podczas dorocznego benefisu sala tetralna była przepełniona, że 300 osób nie znalawszy miejsca wróciło do domu. Alojzy Żółkowki przymuszony został by się do wód w celach zdrowotnych udać. W tym celu Ludwik Osiński podał: "Teatr Narodowy przeznacza dochód z nadzwyczajnego benefisu na koszt kuracji i podróży aktora".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz